← Wszystkie artykuły
Blog

Panele szklane — porównanie technologii wykonania: nadruk UV, folia czy laminacja EVA?

Nasze panele szklane bywają porównywane z ofertami innych wykonawców — najczęściej pod kątem samej ceny za metr kwadratowy. Na pierwszy rzut oka różnica może się wydawać niewielka: w obu przypadkach klient dostaje taflę szkła z kolorową grafiką. W praktyce jednak sposób wykonania ma ogromne znaczenie dla trwałości, wyglądu i zachowania panelu przez lata użytkowania.

Personalizowaną grafikę na szkle można wykonać na kilka sposobów. Najczęściej spotyka się bezpośredni nadruk UV na tylnej stronie szkła, aplikację wydrukowanej folii samoprzylepnej albo laminację wydruku ze szkłem przy użyciu folii EVA. Jako firma wywodząca się z branży poligraficznej znamy wszystkie te technologie od strony praktycznej i jesteśmy w stanie wykonać panel w każdej z nich — mimo to świadomie zdecydowaliśmy się na jedno rozwiązanie: laminację próżniową wydruku ze szkłem z wykorzystaniem folii EVA. Poniżej wyjaśniamy dlaczego.

Nadruk UV na tylnej stronie szkła

Nadruk UV to jedna z najpopularniejszych metod tworzenia grafiki bezpośrednio na szkle — szybka i opłacalna nawet przy pojedynczych, personalizowanych realizacjach. Ma jednak swoje ograniczenia. Aby uzyskać odpowiednie kolory, potrzebny jest biały poddruk, a białe tusze UV nie zawsze zapewniają takie krycie jak materiał zastosowany w panelu laminowanym — nawet kilkukrotne naniesienie białej warstwy nie gwarantuje pełnej nieprzezierności. Jeśli panel nie jest wystarczająco kryjący, przez grafikę mogą przebijać elementy znajdujące się za szkłem, w tym ślady kleju montażowego — dlatego niektórzy wykonawcy stosują z tyłu panelu specjalne pasy materiału i zalecają klejenie wyłącznie w tych miejscach, co przy dobrym oświetleniu bywa widoczne jako obszary o innym odcieniu.

Szkło jest też trudnym materiałem do zadruku — w przeciwieństwie do papieru lub powlekanych mediów dedykowanych do druku nie ma struktury, w którą farba mogłaby częściowo wniknąć, więc utwardzony tusz UV zawsze pozostaje warstwą na powierzchni, a nie częścią materiału. Ta sztywna, utwardzona światłem UV warstwa spotyka się ze sztywnym szkłem — bez żadnego elastycznego bufora między nimi — co czyni nadruk podatnym na zarysowania, odpryski i pęknięcia, zwłaszcza na krawędziach oraz w miejscach obróbki, transportu i montażu. Dodatkowo szkło hartowane, przechodzące w piecu hartowniczym po rolkach w wysokiej temperaturze, nie jest idealnie płaskie — te niewielkie odkształcenia są niezauważalne w użytkowaniu, ale mogą wpływać na jednolitość nadruku, bo głowica drukująca pracuje w ściśle określonej odległości od powierzchni.

Folia samoprzylepna

Druga popularna metoda to wydruk na folii bezbarwnej w odbiciu lustrzanym, laminowanej następnie białym podkładem i przyklejanej do tylnej strony szkła. To rozwiązanie szybkie i relatywnie tanie, dzięki czemu pozwala oferować panele w atrakcyjnych cenach. Ma jednak swój własny problem optyczny: pomiędzy wydrukiem a szkłem zawsze znajduje się warstwa kleju, która nie tworzy idealnie jednolitej, niewidocznej powłoki. W zależności od rodzaju folii, kleju i przygotowania szkła mogą powstawać miejsca o nieco innym połysku lub odcieniu — szczególnie widoczne pod światłem padającym pod kątem, czyli dokładnie tak, jak panel jest zwykle oświetlony w realnym wnętrzu, a nie na zdjęciu produktowym w internecie. Folia, podobnie jak nadruk UV, nie zawsze zapewnia też pełną nieprzezierność, więc i tu stosuje się czasem pasy pod klej montażowy — z tymi samymi konsekwencjami optycznymi.

Laminacja próżniowa EVA — dlaczego wybraliśmy właśnie ją

W laminacji próżniowej grafika nie jest nadrukowana na powierzchni szkła ani przyklejona zwykłą warstwą kleju — wydruk zostaje umieszczony pomiędzy warstwami panelu i połączony ze szkłem za pomocą specjalnej folii EVA, a całość jest laminowana w procesie próżniowym. Nasze nadruki wykonujemy na materiale PET z blokującym tyłem — cały tył panela jest szary i całkowicie nieprzezierny, więc nie ma najmniejszej możliwości, by spod niego cokolwiek prześwitywało. W efekcie grafika znajduje się wewnątrz konstrukcji panelu, chroniona szkłem od strony użytkownika — bez bezpośredniego kontaktu ze ściereczką, detergentami, wilgocią czy przypadkowym zarysowaniem. Nie ma tu też typowej warstwy kleju pomiędzy gotową folią a szkłem, więc znika charakterystyczny dla folii samoprzylepnej problem nierównomiernego połysku. W dobrze zaprojektowanym układzie warstw można też uzyskać znacznie bardziej jednolite, kryjące tło dla grafiki, dzięki czemu panel wygląda jak jednolita powierzchnia, a nie tafla z czymś doklejonym z tyłu.

To zresztą technologia sprawdzona daleko poza dekoracją wnętrz — dokładnie tą samą metodą, laminacji próżniowej z folią EVA, produkuje się na przykład panele fotowoltaiczne, gdzie folia EVA szczelnie zamyka i chroni ogniwa słoneczne między warstwami szkła i tylnej okładziny przez dziesięciolecia eksploatacji na zewnątrz, w znacznie trudniejszych warunkach niż ściana w kuchni. Jeśli ta technika wytrzymuje próbę czasu na dachu, poradzi sobie też nad blatem.

Bezpieczeństwo przy ewentualnym stłuczeniu

Wszystkie trzy technologie zwykle wykorzystują szkło hartowane, które w razie stłuczenia rozpada się na dużą liczbę drobnych, bezpiecznych fragmentów — to ogólna właściwość szkła hartowanego, niezależna od techniki wykonania grafiki. Jeśli grafika jest nadrukowana bezpośrednio na tafli (UV) albo naklejona folią, rozpada się razem ze szkłem — po stłuczeniu trzeba więc dokładnie posprzątać drobne fragmenty nie tylko z powierzchni panelu, ale też z okolicznych mebli, szczelin i podłogi.

Trzy technologie, trzy różne kompromisy

Nadruk UV to najszybsza i najtańsza droga do pojedynczej, personalizowanej realizacji, ale kosztem ograniczonej nieprzezierności i podatności na zarysowania czy odpryski. Folia samoprzylepna jest jeszcze tańsza i równie szybka, lecz obarczona ryzykiem widocznej warstwy kleju i podobnym problemem z kryciem. Laminacja próżniowa EVA nie jest ani najtańsza, ani najszybsza — proces jest bardziej złożony, wymaga więcej sprzętu i czasu — ale to jedyna z trzech metod, w której grafika staje się częścią konstrukcji panelu, a nie warstwą dołożoną na jego powierzchni.

Dlaczego warto o to pytać

Moglibyśmy wykonywać nasze panele szybciej i taniej — znamy technologię UV i druk na foliach równie dobrze jak laminację. Świadomie wybraliśmy jednak laminację próżniową EVA, bo panel szklany to dla nas gotowy element wyposażenia wnętrza, który ma dobrze wyglądać nie tylko w dniu montażu, ale też po latach codziennego użytkowania. Dlatego porównując dwie oferty paneli szklanych, warto pytać nie tylko „ile kosztuje metr kwadratowy”, ale też „w jakiej technologii panel został wykonany” — bo dwa panele mogą wyglądać bardzo podobnie na zdjęciu, a jednocześnie zupełnie inaczej sprawować się w Twojej kuchni za kilka lat.